Sytuacja makroekonomiczna

Rok 2015 był okresem solidnego i zrównoważonego wzrostu gospodarczego w Polsce. Produkt Krajowy Brutto był w 2015 r. realnie o 3,6% wyższy niż w roku 2014 kiedy odnotowano wzrost o 3,3%. Motorem wzrostu była zarówno konsumpcja prywatna, która wzrosła o 3,1% po wzroście o 2,6% przed rokiem, jak i inwestycje w środki trwałe, których dynamika osłabła nieco w porównaniu z 2014 r. (6,1% vs. 9,8%). Saldo wymiany z zagranicą dodało 0,3 pkt. proc. do rocznego tempa wzrostu, podczas, gdy przed rokiem kontrybucja była ujemna równa -1,5 pkt. proc. Bank ocenia, że wzrost gospodarczy jest zbilansowany a dane makroekonomiczne nie pokazują oznak narastania nierównowag makroekonomicznych.

Wstępne dane pokazały, że w 4 kw. 2015 wzrost przyspieszył w porównaniu w poprzednim okresie i mógł wynieść 3,8% r/r wobec 3,5% w 3 kw. Prawdopodobnie odnotowano przyśpieszenie konsumpcji, która w poprzednich kwartach rosła w tempie 3,1% r/r. Wsparciem dla niej jest poprawiająca się sytuacja na rynku pracy oraz dobre nastroje gospodarstw domowych.

Po dobrym 2014 r. w 2015 r. warunki na rynku pracy nadal się poprawiały, a stopa bezrobocia rejestrowanego w grudniu wyniosła 9,8% i była o 1,6 pkt. proc. niższa niż w grudniu 2014 r. Bezrobocie jest obecnie najniższe od 2008 r., a grudniowy odczyt poniżej 10% odnotowano dopiero drugi raz w historii. Liczba ofert pracy zgłoszonych w urzędach rosła w ciągu całego roku, a w grudniu była o 43,2% wyższa niż pod koniec poprzedniego roku. Warto jednak zwrócić uwagę na rosnące niedopasowanie pomiędzy popytem i podażą pracy, co uwidacznia się w rosnącej liczbie niewykorzystanych ofert pracy na koniec miesiąca. Jednocześnie malejąca liczba bezrobotnych przypadających na jedną ofertę pracy rodzi coraz większe problemy ze znalezieniem odpowiedniego pracownika. We wrześniu wynosiła ona jedynie 12 i była najniższa w historii. Może to z czasem przełożyć się na nasilenie się presji płacowej. Niemniej jednak tempo wzrostu płac pozostaje umiarkowane, a w grudniu przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 3,1% r/r. Dane te są jednak zaburzane przez zmiany strukturalne: spadek zatrudnienia w górnictwie i wzrost w niskopłatnych usługach.

Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych od lipca 2014 r. utrzymuje się poniżej zera w ujęciu rok do roku. Od dołka w lutym 2015 r. na poziomie -1,6% r/r deflacja stopniowo wyhamowywała i w grudniu wyniosła -0,5% r/r. Średnioroczny spadek cen wyniósł natomiast 0,9% po tym jak średnie ceny nie zmieniły się w roku 2014. Utrzymywanie się ujemnej inflacji jest konsekwencją szoków podażowych na rynku żywności i paliw, jednak presja popytowa w gospodarce jest niska.

W środowisku braku presji inflacyjnej, RPP utrzymywała luźne nastawienie w polityce pieniężnej. W marcu 2015 r. władze monetarne obniżyły stopy o 50 punktów bazowych, sygnalizując jednocześnie koniec cyklu luzowania monetarnego. Stopa referencyjna jest rekordowo niska i wynosi 1,50%. W ocenie Banku stopy NBP pozostaną na obecnym poziomie w najbliższej przyszłości.

Wskaźniki wyprzedzające sugerują pewną stabilizację koniunktury, w szczególności w sektorze przemysłowym, gdzie indeks PMI tylko nieznacznie przekracza neutralną granicę 50 pkt. Bank oczekuje, że w 2016 r. gospodarka może powtórzyć wynik z 2015 r. Struktura wzrostu może być już jednak mniej korzystna. Głównym motorem będzie konsumpcja, wspierana w drugiej połowie roku dodatkowo przez środki z programu 500+, ograniczająco na wzrost inwestycji będą natomiast działać opóźnienia w wydatkowaniu środków unijnych i niepewność (m.in. otoczenia instytucjonalnego) w sektorze przedsiębiorstw. Przyśpieszenie konsumpcji może przełożyć się na wzrost importu i pogorszyć saldo wymiany z zagranicą. Pomimo utrzymania wzrostu gospodarczego, deflacja może się utrzymać w pierwszej połowie roku, co jest konsekwencją ponownego spadku cen ropy naftowej.